„Ściana wstydu” radnych – obraz bezsilności.

Z urzędnikami, prezydentem i radnymi dążącymi do zabudowy terenów zielonych przez deweloperów zmagają się nie tylko mieszkańcy Mysłowic. Nie tak dawno obiegła kraj głośna medialnie informacja o powstaniu w Lublinie ściany wstydu z nazwiskami radnych głosującymi za zmianami w zagospodarowaniu przestrzennym otwierającym deweloperowi drogę do  zabudowy cennych dla mieszkańców terenów zielonych. W Lublinie tylko radni PiS stanęli w obronie mieszkańców ale zostali przegłosowani przez ludzi prezydenta. Obecnie w Mysłowicach też są prowadzone przez Urząd Miasta prace dążące do zmiany Studium – patrząc na ostatnie boje mieszkańców z urzędnikami przy okazji prezentacji planów zagospodarowania przestrzennego  strach się bać co będzie. Czy i w Mysłowicach potrzebna będzie ŚCIANA WSTYDU? Biorąc pod uwagę dotychczasową postawę niektórych radnych zapewne tak.