Bierność – znaczy przyzwolenie

W ostatnim czasie wiele dyskusji odbywa się na tle próby ingerencji LGBT w wychowanie dzieci i młodzieży. Środowisko to próbuje wmówić Polakom, że system wychowawczy i chrześcijański system wartości, który funkcjonuje w naszym kraju jest przeżytkiem i ma znamiona dyskryminacji poglądów tej mniejszości.

Staje się coś niesamowicie groźnego, bo mała grupa ludzi swoją agresją, krzykiem i wymuszeniem na całej reszcie społeczeństwa przywilejów dla siebie, posuwa się coraz dalej w swoim zapędzie, próbując odebrać rodzicom i szkole ich podstawowe prawo i obowiązek do wychowania i kształcenia dzieci.

Ignoruje funkcjonujące prawo międzynarodowe i krajowe wmawiając nam, że stoi ono po ich stronie. A jest to nieprawda.

Wystarczy otworzyć komputer i wejść na strony dotyczące praw dziecka. Sprawy te reguluje międzynarodowa Konwencja o prawach dziecka, którą podpisała Polska w 1991 roku, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Ustawa o Rzeczniku Praw dziecka, Ustawa o Systemie Oświaty, Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy oraz szereg innych przepisów prawnych.

Wszystkie one wyrażają troskę o dobro dziecka. Podkreślają podmiotowość dziecka, Jego prawo do prawidłowego rozwoju fizycznego, umysłowego, psychicznego i nietykalności osobistej.

I co najważniejsze, podkreślają, że dziecko jako osoba ma prawo do życia i wychowania w rodzinie oraz prawo do posiadania rodziców.

To rodzice mają prawo i obowiązek opieki, dbałości o rozwój fizyczny, duchowy, intelektualny i moralny oraz należyte przygotowanie dziecka do życia w społeczeństwie.

Mają obowiązek do obrony dziecka przed demoralizacją. Każdy z nas jako osoba przechodził kolejne etapy rozwojowe, najpierw te do osiągnięcia dojrzałości płciowej i umysłowej, potem etap dorosłości, czy wieku starszego. Co charakteryzuje każdy z tych etapów, bardzo dokładnie opisuje psychologia i pedagogika.

Jak wrażliwe i wymagające wyjątkowej troski oraz czułości i miłości są pierwsze etapy życia od niemowlęcia aż do dorosłości, w których rozwija się nie tylko fizyczność młodego człowieka, ale też kształtuje się jego psychika i osobowość, nie trzeba nas dorosłych ludzi przekonywać.

Grupa LGBT ma nas za głupców, sądząc że większość z nas nie pamięta podstawowej wiedzy psychologicznej na ten temat i dlatego chce pod pozorem tzw. edukacji seksualnej, po pierwsze odebrać rodzicom władzę rodzicielską zagwarantowaną prawnie, po drugie zburzyć, a właściwie odebrać dzieciom dzieciństwo i wprowadzić je w świat ludzi dorosłych, w ich problemy seksualne i to w znacznej mierze nawet nie te heteroseksualne, co jest po prostu nieludzkie i ma znamiona pornografii delikatnie pisząc, po trzecie i co najgorsze wywołać „mętlik” w psychice dziecka, w której nie będzie już autorytetem mama i tata, czy nawet wychowawca tylko jakiś „mentor”, który podważy wszystko w czym to małe dziecko żyło i było wychowywane, i co gwarantowało mu bezpieczeństwo oraz prawidłowy rozwój.

Taki rodzaj edukacji seksualnej należy nazwać seksualizacją dzieci i narzucaniem im dorosłej seksualności.  Nie będę w tym artykule rozpisywała się dokładniej na ten temat, zachęcam do zastanowienia się nad problemem i poszerzeniem wiedzy, aby umieć przeciwstawić się próbom zawładnięcia naszymi dziećmi, niszczeniem naszych rodzin i ich chrześcijańskich wartości.

                                                                                                Maria Szweda –biolog, wychowawca, nauczyciel (z Mysłowic)