Plan zagospodarowania przestrzennego „Brzezinka Zachodnia” – dla prezydenta i jego urzędników czy mieszkańców?

Kolejny plan zagospodarowania przestrzennego przygotowany przez urzędników Edwarda Lasoka i te same problemy. Tym razem na Komisji Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa odbyła się pełna emocji dyskusja dotycząca projektu uchwały dotyczącym zatwierdzenia planu zagospodarowania przestrzennego „Brzezinka Zachodnia” w Mysłowicach. Urzędnicy zignorowali szereg uwag wniesionych na etapie uzgodnień, gdy plan był wyłożony do konsultacji z mieszkańcami. Przedstawiciel Rady Dzielnicy powiedział, że plany miejscowe zagospodarowania przestrzennego są dla mieszkańców, a nie urzędników i  powinny ułatwić życie mieszkańcom, a nie stawiać ich pod ścianą.

Kolejny plan i kolejny raz ta sama sytuacja – niedawno podobna sytuacja była z planem Bończyk-Tuwima gdzie prezydencka propozycja planu zakładała likwidację zieleni, zwiększenie gęstości zabudowy, uciążliwe obiekty w pasie zieleni chroniącym mieszkańców przed hałasem od ul.Katowickiej i właściwie nic poza tym. Na skandaliczne działanie urzędników w sprawach związanych z zagospodarowaniem przestrzennym i robienie planów pod deweloperów niedawno zwracali uwagę mieszkańcy prezydentowi Edwardowi Lasokowi na corocznym spotkaniu – jak widać prezydent Lasok nie wyciągnął z tego wniosków i w dalszym ciągu potrzeby mieszkańców nie są brane pod uwagę pomimo, że to właśnie za ich pieniądze są te plany opracowywane i dotyczą tego co się z przestrzenią w której mieszkają stanie, a częstokroć szkodliwych dla przestrzeni publicznej, mieszkańców i środowiska zapisów w planie da się później cofnąć. Panie prezydencie Lasok – DOŚĆ IGNOROWANIA MIESZKAŃCÓW Mysłowic!