„Uważam Go za Syna Ziemi Śląskiej na tronie prymasowskim…”

„Uważam Go za Syna Ziemi Śląskiej na tronie prymasowskim.

Taki napis poleciłem wyryć w Epitafium,

poświęconym Kardynałowi Hlondowi

w Archikatedrze św. Jana w Warszawie.

Wiem, że uważał się za Polaka

związanego z dziejami i losami Narodu”.

                                     Kardynał Stefan Wyszyński

 

22 października 1948 roku zmarł kardynał August Hlond. Urodzony 5 lipca 1881 roku w Brzęczkowicach był Pierwszym Ordynariuszem Diecezji Katowickiej, Arcybiskupem Gnieźnieńskim i Poznańskim, Prymasem Polski.

9 czerwca 1932 roku Magistrat i Rada Miejska nadała Mu Godność Honorowego Obywatela Miasta Mysłowic. W 1923 roku z Jego inicjatywy powstał tygodnik Gość Niedzielny. Był także twórcą Akcji Katolickiej w Polsce.

Był człowiekiem wyjątkowym. Człowiekiem głębokiej wiary i modlitwy. Z miłością do Boga i Kościoła łączył miłość do Ojczyzny. Znana jest anegdota z Jego lat szkolnych – kiedy uradowany wrócił do domu z bardzo dobrym świadectwem i przejściem do następnej klasy, ojciec Go zapytał „A historii Polski Was nie uczyli? Nic o Polsce nie mówili? I kiedy odpowiedział ojcu, że nie, to ojciec odpowiedział: „ To już mój chłopcze więcej tam nie pójdziesz”. I wysłał dwunastoletniego Augusta z Jego bratem Ignacym na naukę do Salezjan, do Turynu. Tam powstało Jego powołanie zakonne i kapłańskie, które wpłynęło na Jego późniejsze życie i działalność.

15 czerwca 2002 roku w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Mysłowicach odbyła się uroczysta Msza św. w intencji beatyfikacji Augusta Hlonda. A po mszy św. na placu Wolności poświęcono pomnik Prymasa.

Działalność duszpasterska i społeczna kardynała Augusta Hlonda była ogromna. Jego diagnoza życia duchowego, społecznego i politycznego narodu była bardzo trafna i do dzisiaj jest bardzo aktualna. Uważał, że jedyną szansą na poprawę duchowego chaosu, zagubienia i zamętu, w którym do głosu dochodzą tendencje liberalne i laickie wykreślające Boga z życia społecznego, redukujące wiarę do sfery prywatnej jest rechrystianizacja społeczeństwa, powrót do sprawdzonych wartości moralnych i sposobu życia związanego z Kościołem i Bogiem, bo tylko te idee mogą skutecznie oprzeć się zawieruchom, bezczelnej demoralizacji publicznej, wzrostowi pornografii, spustoszeniu w obyczajach, zboczeniom, negacji cnót rodzinnych i naciskowi wyłącznie na seksualną stronę życia.

Głęboką analizę chrześcijańskiego odrodzenia zawarł kardynał Hlond w III części listu pasterskiego „O życie katolickie na Śląsku”. Uważa, że odrodzenie religijne nie ma polegać na mnogości aktów zewnętrznej religijności i liczbie poświęconych sztandarów, ale na odrodzeniu głęboko wewnątrz duszy. Odrodzony katolicyzm nie może być subiektywny, ale powszechny i obejmować wszystkie strefy życia i aktywności człowieka. Katolik powinien być katolikiem w sercu, w kościele, na ulicy, w towarzystwie, w pracy, wszędzie i zawsze. Angażować się w życie publiczne, w pracę dla dobra ogółu, czyli budować społeczeństwo obywatelskie. Odrodzenie musi towarzyszyć Ślązakowi także na drogach życia publicznego, w ruchu społecznym i w polityce. Bo i tam katolik nie przestaje być katolikiem i powinien swojego katolickiego sumienia słuchać, musi postępować w myśl zasad katolickich. Ma być katolikiem nie tylko dla siebie, rodziny, ale także dla społeczeństwa i całego kraju. W razie potrzeby musi umieć się oprzeć, protestować, bronić zasad i wiary, domagać. Nie może mu być obojętne obyczajność publiczna, w jakim kierunku religijnym i moralnym idzie jego partia polityczna.

Są to tylko fragmenty nauczania kardynała Augusta Hlonda zawarte w pracy zbiorowej

  1. „Ks. kardynał August Hlond – społeczny wymiar nauczania”.

Publikacji na temat życia i działalności ks. kardynała jest wiele i warto do nich zajrzeć, bo nie straciły one na aktualności. Gdyby kardynał Hlond żył w dzisiejszych czasach napisałby to samo. Jak widać historia lubi się powtarzać.

Maria Szweda-