Mysłowice słabo wykorzystują środki zewnętrzne.

Miasto Mysłowice widnieje na szarym końcu w rankingach pod względem wykorzystania środków unijnych w latach 2003-2013. Tej straconej szansy możliwości już nie dogonimy, ale powinniśmy zacząć odrabiać straty.

Nowa transza środków zapisanych w perspektywie na lata 2014-2020 zostaje omijana szerokim łukiem. Mysłowice nie przystępują do większości tj. „Osi Priorytetowych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020”. Potwierdza to Ranking miast na prawach powiatu, edycja 2017 w którym Mysłowice zajmują przedostatnie miejsce. Głównym kryterium w tej punktacji to ilość pozyskanych środków finansowych pochodzących z funduszy zewnętrznych oraz z funduszy krajowych.

W dodatku skandaliczne i niedopuszczalne są sytuacje kiedy poprzednie projekty były niewłaściwie bądź ”niedostatecznie” zrealizowane w wyniku czego zaplanowane wydatki zostały „nie  uznane za kwalifikowane do refundacji”  lub dotacji. Przykładem takim jest Rewitalizacja Parku Zamkowego w Mysłowicach i nieuznana kwota 106 980,78 zł. O ilu jeszcze podobnych sytuacjach nie wiemy? Takie sytuacje należy głęboko przeanalizować, wyciągnąć wnioski na przyszłość oraz konsekwencje  co do osób, które doprowadził do tej niegospodarności.

Jedną z przyczyn aktualnego stanu rzeczy jest brak dostatecznego zespołu ludzi, który zajmowałby się pozyskiwaniem środków zewnętrznych. Aby uleczyć tą sytuację wnioskowałem do Prezydenta Miasta Mysłowice (podczas sierpniowej sesji RM) o „nowy garnitur rozwiązań personalnych” albo poszerzenie, ”wzmocnienie” obecnego. W ościennych miastach istnieją zespoły  kilkunastoosobowe a nawet kilkudziesięcioosobowe zajmujące się pozyskaniem i rozliczeniem rzeczowych projektów skierowanych do podmiotów publicznych.

Ponadto trzeba zwrócić tutaj uwagę na mieszkańców Mysłowic, chcących otworzyć i prowadzących małe  i średnie przedsiębiorstwa. Brak jest punktu informującego mieszkańców odnośnie: zasad i możliwości pozyskania dofinansowań. Niestety okazuje się, że takie punkty mogły powstać do końca 2014 r. Można rzec, że Mysłowice znowu przespały.

Aby realnie miasto rozwijało się potrzebne są inwestycje i maksymalne wykorzystanie środków zewnętrznych. Jest to recepta dla Mysłowic.

Mariusz Wielkopolan