Gorąca atmosfera na Komisji Samorządności i Przestrzegania Prawa Rady Miasta Mysłowice

Wizyta mieszkańców związana z planami budowy nowych marketów (podobno będą to aż 2 sklepy) przy ul. Skotnicy Wielkiej obok stacji Shell i sklepu Aldi wywołała bardzo gorące emocje. Mieszkańcy głośno wyrazili swoje oburzenie wobec władz miasta, które nie informowały należycie mieszkańców i nie konsultowały z nimi tak ważnych dla nich i ich rodzin decyzji. Mieszkańcy zarzucili miejskim urzędnikom, że likwidują ostatni skrawek zieleni pod ich oknami, który chroni ich od smogu i hałasu oraz daje im wytchnienie w upalne dni. Zwracali uwagę na duże natężenie obiektów handlowych w okolicy i taki fakt według nich nie uzasadnia powstawania nowych dużych sklepów. Gorąca dyskusja wybuchła również miedzy radnymi. Radni opozycyjni zarzucali prezydentowi, że nie chroni interesów mieszkańców. Zastępca przewodniczącego Rady Miasta Wiesław Tomanek bronił prezydenta wskazując, że to radni przyjęli prezydencki projekt uchwały zezwalającej prezydentowi na sprzedaż działki i budowę marketu aby dokończyć remonty ulic, na które brakło pieniędzy w trakcie ich wykonywania. Doszło do ostrej wymiany zdań między obecnymi radnymi i Wiesławem Tomankiem. Radni opozycyjni zwrócili uwagę, że według nich prezydent wprowadził radnych w błąd co do przeznaczenia terenu, a oni nigdy nie zagłosowaliby za sprzedażą gdyby wiedzieli, że stoi za tym budowa marketów. Mówienie, że zgodzili się na powstanie marketów to „świństwo” ze strony osób, które tak twierdzą. Co istotne, stanowisko opozycji poparła radna Teresa Bialucha z rządzącego MPS, która również powiedziała, iż czuje się wprowadzona w błąd podczas procesowania uchwały o sprzedaży tego terenu. Radny Mariusz Wielkopolan zwracał wielokrotnie uwagę przewodniczącemu komisji Janowi Wajantowi, że nie dopuszcza przybyłych mieszkańców do głosu. Radni opozycyjni Mariusz Wielkopolan i Dariusz Wójtowicz zadeklarowali pomoc mieszkańcom w ich proteście i walce o poszanowanie ich praw. Niestety, obecny na komisji wiceprezydent Bartłomiej Gruchlik na zadane przez mieszkańców podstawowe pytania co konkretnie ma powstać na działce, co zawiera decyzja o Warunkach Zabudowy na którą wcześniej powoływali się przedstawiciele urzędu czy choćby na pytanie czy została wydana inwestorowi zgoda na wycinkę drzew nie umiał odpowiedzieć. W zamian zadeklarował, że odpowiedź na zadanie pytania zostanie udzielona na najbliższej sesji Rady Miasta. Obecni na komisji naczelnicy Wydziału Architektury i Budownictwa oraz Wydziału Rozwoju Miasta, którzy powinni być zorientowani w tematyce o którą pytali mieszkańcy nie odważyli się zabrać głosu. Więcej pytań mieszkańcom nie udało się zadać ponieważ przewodniczący obrad komisji Jan Wajant zamknął dyskusję pomimo wcześniejszej deklaracji, że wszyscy zostaną wysłuchani. Po raz kolejny władze naszego miasta pokazały co jest dla nich priorytetem jeżeli dochodzi do spotkania się interesów urzędu i inwestora z jednej strony, a uzasadnionymi potrzebami i inicjatywą mieszkańców z drugiej strony.