Czy Mysłowice mają szansę na fundusze europejskie i duże inwestycje?

Patrząc ma okoliczne miasta na przestrzeni ostatnich 8 lat widać gigantyczne zmiany – centra miast nie do poznania, urządzone tereny rekreacyjne, gigantyczne inwestycje w infrastrukturę które będą procentować przez dziesięciolecia. Na tym tle niewątpliwie Mysłowice mocno odstają. Warto w tym miejscu zadać pytanie co jest przyczyną. Czy Edward Lasok? Truizmem byłoby twierdzić, że prezydent sam wszytko w mieście robi. Tak naprawdę prezydent wykonuje tylko to co mu Rada Miasta zleci i to za pomocą dużej rzeszy bardzo dobrze opłacanych urzędników. Czy zmieniając jedną osobę można zmienić cały, źle działający układ? Czy ci sami Radni po zmianie barw nagle zaczną działać inaczej i coś w mieście się zmieni? Trudno powiedzieć. Niemniej w przypadku urzędników nawet na zmianę barw i ugrupowań nie można liczyć bo pracodawcą – Urząd Miasta – pozostaje .

Realizacja dużych projektów wymaga dobrego przygotowania wniosków, a potem skutecznej realizacji inwestycji zgodnie z harmonogramem i budżetem. Każdy projekt ma swoją specyfikę, a stopień komplikacji rośnie wraz z wielkością zadania. Czy zatem ci sami ludzie nagle sobie zaczną radzić po kolejnych wyborach? Problemy Urzędu Miasta jak w soczewce widać przy realizacji Budżetu Obywatelskiego – nawet zadania z pierwszej edycji budżetu do dziś nie udało się zrealizować. Jakie były przyczyny porażki? Urzędnicy zakwalifikowali projekt który w kształcie pierwotnym był technicznie niewykonalny, a do tego okazało się że koszt realizacji nawet okrojonej wersji przekracza zarezerwowane środki.  Prestiżowy, propagandowy projekt poległ – pomimo tego, że był stosunkowo prosty. To nie jedyny przykład fatalnego planowania i nieskutecznej realizacji. Oczywiście jak to już w Mysłowicach praktykowano nawet jak się środki pozyska można zwrócić ale czy o to w tym chodzi? Zmarnowaliśmy złote lata rzeki funduszy za które inne miasta dokonały skoku rozwojowego – czy ta sama ekipa nawet po zmianie jednego człowieka da radę? Na radnych którzy co wybory zmieniają barwy i zawsze wspierają aktualna władzę nie ma co liczyć bo jakby mogli coś zrobić to by zrobili gdy byli przy władzy w poprzednich kadencjach. Zatem bez gruntownych zmian w kluczowych działach urzędu nic się nie zmieni. Wybory niebawem – nie dajmy się nabrać na farbowanych radnych czy kandydatów na prezydenta mówiących o wszystkim i niczym którzy nagle zapałali miłością do miasta(czyt. ciepłego fotela prezydenta z dobrą pensją ).